Be Compleat
Moje dziecko nie chce jeść!

Moje dziecko nie chce jeść!

Zespół Be Compleat

Dieta i styl życia

1.08.2019

Brak apetytu u dziecka zawsze budzi niepokój rodziców.

Takie okresy mogą pojawiać się sporadycznie lub trwać tygodniami. Jeśli brak apetytu pojawia się sporadycznie i równie szybko mija, to nie ma czym zaprzątać sobie głowy, w końcu nawet nam dorosłym zdarza się dzień w którym mamy mniejszą ochotę na jedzenie.

Natomiast kiedy trwa dłużej, koniecznie trzeba znaleźć przyczynę.

Dlaczego dziecko może nie chcieć jeść ? 

Powody braku apetytu są przeróżne i zmieniają się wraz z wiekiem dziecka. Mogą być fizjologiczne – naturalne i związane z aktualnym etapem rozwoju dziecka.

Zanim więc przykleisz swojemu dziecku łatkę niejadka, poznaj jakie jeszcze mogę być inne przyczyny tego, że tak niechętnie sięga po jedzenie.

Wracając do tematu niejadka, to kiedy w ogóle możemy można uznać, że dziecko jest typowym niejadkiem?

Gdy zjada tylko produkty z wąskiej, określonej grupy i jest bardzo niechętne do próbowania nowych rzeczy, odrzuca pokarmy nie tylko ze względu na ich smak, ale także zapach, konsystencję, a nawet widok.

Ale jak już wiemy, nie każdy brak apetytu należy z tym wiązać.

Jakie mogą być inne przyczyny „braku” apetytu u dziecka?

Najłatwiej przedstawić je biorąc pod uwagę wiek dziecka, bowiem będą one inne u dziecka, które dopiero rozpoczyna przygodę ze stałymi pokarmami, a zupełnie inne u 4 latka.

Etap rozszerzania diety

(od około 6 miesięcy do 1,5 r.ż.)

  • Rosnące zęby 

Całkiem zrozumiały jest brak apetytu u ząbkującego malucha. Rozpulchnione dziąsła bolą i trudno nimi cokolwiek gryźć. Jeżeli podajesz już dziecku mniej rozdrobnione pokarmy, to po prostu na jakiś czas musisz wrócić do posiłków o konsystencji kremu. W tym okresie postaw na posiłki bardziej płynne, miękkie, papkowate i chłodniejsze. Wato też tuż przed karmieniem posmarować dziecku dziąsła odrobiną żelu na ząbkowanie, to pomoże złagodzić ból i umożliwi spożycie posiłku.

  • Nieprawidłowości w budowie jamy ustnej

Tego typu nieprawidłowości mogą sprawiać  problem już na etapie karmienia piersią czy butelki.

Najczęstszą przyczyną problemów z jedzeniem jest przykrótkie wędzidełko podjęzykowe  (twór włóknisty znajdujący się pod językiem). Jego obecność może wpływać na wygląd języka i sprawiać, że kształtem przypomina on serduszko. Jednak czasami na pozór kształt języka jest prawidłowy, a mimo wszystko wędzidło jest przykrótkie. Dlatego jeśli podejrzewasz taki problem u swojego dziecka, to warto udać się do logopedy, który dokona profesjonalnej oceny. Jest to bardzo kluczowe, bowiem jeśli problem zostanie szybko rozpoznany można zapobiec wytworzeniu się patologicznych wzorców związanych z odruchem ssania i połykania. Dzieci, których język ma ograniczone ruchy, nie są w stanie prezentować pełnego, prawidłowego odruchu ssania. Kompensują to nieprawidłowymi wzorcami, płaczą, a czasami dochodzi do tego, że nie są w stanie jeść, mimo, że by chciały.

W niektórych przypadkach prawdziwy problem pojawia się dopiero w momencie rozszerzania diety. Takie dzieci, mimo wielkich chęci i apetytu, nie są w stanie zjadać posiłków o stałej konsystencji lub z jakimikolwiek kawałkami. Mimo gotowości do jedzenia takich posiłków nadal jedynym pokarmem jaki akceptują są posiłki o papkowatej i płynnej konsystencji. Nawet kiedy próbują nie są w stanie sobie z takim pokarmem poradzić, co często kończy się wypluwaniem lub krztuszeniem.

  • Niedobór żelaza

Żelazo u dzieci jest szczególnie ważnym pierwiastkiem.

Przyczyny niedoboru żelaza u dziecka są różnorodne. U niemowląt powodem bywa często przedłużone karmienie piersią i przesunięte w czasie rozszerzanie jadłospisu. Niski poziom tego pierwiastka we krwi może mieć związek ze stosowaniem diety ubogiej w produkty będące źródłem żelaza.

Po urodzeniu zapotrzebowanie na żelazo u dziecka zwiększa się w drugim półroczu życia. Maluch wyczerpuje wtedy zapasy zgromadzone podczas życia płodowego. Jest to także okres intensywnego wzrostu dziecka. Pokarm naturalny zawiera niewiele tego pierwiastka, dlatego też na tym etapie samo mleko nie jest w stanie pokryć zapotrzebowania na żelazo. Jest to zatem kluczowy czas na rozszerzanie diety niemowlęcia, co daje możliwość wprowadzenia produktów będących dobrym jego źródłem.

Dziecko, u którego stwierdza się niedobór żelaza ma nie tylko problemy z koncentracją, jest senne, zmęczone ale, właśnie często tez NIE CHCE JEŚĆ.

Jeśli podejrzewasz, że brak apetytu u Twojego malucha może być związany z anemią to warto wówczas rozważyć wykonanie u niego profilaktycznego badania krwi i określić poziom żelaza oraz ferrytyny.

  • Zbyte późne/niewłaściwe rozszerzanie diety 

Zbyt wolno rozszerzana dieta i mała różnorodność pokarmów, może mieć wpływ na to czy w późniejszym wieku dziecko będzie chętnie zjadało poszczególne produkty czy też nie. Oczywiście, nie chodzi też o zbyt wczesne wprowadzanie pokarmów stałych.

Z punktu widzenia fizjologii czas wprowadzenia pokarmów stałych powinien uwzględniać moment, kiedy dziecko wykazuje gotowość, co zwykle przypada na okres około 6 miesiąca życia. Ten moment, jest również istotny w związku z tym, iż to miedzy 4 a 6 m.ż. występuje tzw. okno akceptacji nowych smaków, kiedy to jednorazowa ekspozycja często jest wystarczająca dla polubienia nowej potrawy.

Małe dzieci wykazują dużą elastyczność preferencji smakowych, a jednocześnie zdolność uczenia się nowych smaków. Dzieci, u których w okresach sprzyjających nie wprowadzono nowych pokarmów, wykazują trudności z karmieniem na kolejnych etapach rozwoju.

Na akceptację nowego smaku przez dziecko zasadniczy wpływ ma powtarzalna ekspozycja na dany pokarm i różnorodność proponowanych posiłków. Podawanie danego produktu kilkukrotnie zwiększa jego rozpoznawalność i zmniejsza negatywne odczucia. Na tym etapie, nie chodzi bowiem o to, by dziecko się najadło, a zwyczajnie nauczyło się i poznało nowe smaki.  Nieznajomość tego mechanizmu często prowadzi do niepotrzebnego ograniczania diety dziecka.

Dlatego też, jeśli już rozszerzamy dietę dziecka, to róbmy to odważnie, próbujmy i proponujmy nowe smaki.

Etap powyżej 2 roku życia

  • Zbyt duża ilość „przekąsek” w ciągu dnia

Za problemy z apetytem może odpowiadać również zbyt częste podawanie dziecku „ drobnych przekąsek”. Chodzi tu, nie tylko słodycze czy inne słone przekąski. Również owoce, a także soki owocowe, które dla małego dziecka stanowią praktycznie pełny posiłek. Nie powinien więc dziwić fakt, że po kilku takich przekąskach w ciągu dnia dziecko zwyczajnie nie chce zjeść obiadu. Ma do tego pełne prawo, gdyż takie przekąski już wystarczająco go nasyciły.

Ponadto, nadmiar cukru prowadzi do osłabienia apetytu dziecka. Warto ograniczać nie tylko ilość słodyczy w diecie, ale również pamiętać o przestrzeganiu zasady, że maluch poniżej 3 lat może wypić dziennie maksymalnie 150 ml soku.

  • Zbyt monotonna dieta

Gdy dziecko nie chce jeść, zastanów się, czy wystarczająco urozmaicasz posiłki i dbasz o ich estetyczny wygląd. Dziecko zdecydowanie chętniej zainteresuje się talerzem wypełnionym produktami w różnych kolorach i podanymi w ciekawy sposób.  Ponadto, jeśli przez cały tydzień oscylujesz wokół tej samej grupy produktów i każdy śniadanie twojego dziecka to kanapka z żółtym serem i pomidorem, to nie dziw się, że nie ma ono ochoty zjadać posiłku, którego smak zna już doskonale.

Jeśli twoje dziecko niechętnie zasiada do przygotowanych posiłków- zadbaj o to, by były one urozmaicone, przygotowywane z różnych produktów i zachęcały swoim wyglądem.

Czasem wystarczy zadbać o większą różnorodność diety, sposób przygotowania i podania posiłku, aby dziecko zasiadło do stołu z uśmiechem.

  • Nawykowe zaparcia

To taki typ zaparć, w których dziecko świadomie z jakiegoś powodu, najczęściej bólu pojawiającego się podczas wypróżnienia– wstrzymuje stolec. Taka sytuacja często prowadzi do bólu brzucha i nasila tylko problem zaparć. Dolegliwości te dodatkowo nasilają się po spożyciu posiłku, kiedy to pojawia się silne parcie na stolec, dlatego też dziecko niechętnie zasiada do posiłku, a wręcz unika ich spożywania.

Kiedy podejrzewasz, że nawykowe zaparcia mogą dotyczyć twojego dziecka warto na początku zastosować domowe metody, odpowiednią dietę i zadbać o prawidłowego nawodnienie. Pomocne będzie włączenie suszonych śliwek, jogurtu naturalnego i kefiru, a także siemienia lnianego. Jeśli jednak okaże się tradycyjne sposoby nie pomagają, wówczas warto rozważyć wizytę u pediatry.

  • Neofobia żywieniowa – lęk przed jedzeniem

Określana jest jako lęk lub niechęć do próbowania nowej lub nieznanej żywności. Również także wyglądającej na nieznaną, ze względu na podanie jej w inne niż dotychczas dla dziecka postaci.

Sytuacja ta, interpretowana jest jednocześnie jako naturalny etap rozwoju dziecka. Ewolucyjnie ukształtowany mechanizm ochronny, zabezpieczający młody organizm  przed spożyciem nowego, potencjalnie niebezpiecznego dla zdrowia pokarmu.

Neofobia pojawia się zwykle w okresie wczesnego dzieciństwa z największym natężeniem w wieku od 2 do 5 r.ż. (wg niektórych źródeł także 6 r.ż.). Największa otwartość dziecka i chęć próbowania nowych smaków to okres do 12 miesiąca życia.

Wystąpienie u dziecka neofobii żywieniowej bardzo rzutuje na całokształt diety. W związku z jego wybiórczością smakową i zamknięciem w obszarze pewnej puli  akceptowalnych produktów dieta bywa często monotonna. Przekłada się to z kolei na trudność w dostarczeniu wszystkich składników odżywczych warunkujących prawidłowy rozwój i stan zdrowia dziecka.

Niekorzystny jest fakt, iż najczęstszy czas pojawienia się neofobii przypada na okres, w którym to też kształtuje się większość nawyków żywieniowych dziecka. To natomiast może przełożyć się nie tylko na sposób odżywiania malucha, ale również jego nawyki żywieniowe i stan zdrowia w wieku dorosłym.

Co zrobić w takiej sytuacji?

Najprostszą i najlepszą metodą w tym przypadku jest OSWAJANIE dziecka z jedzeniem.

Dziecko u, którego pojawiła się neofobia żywieniowa może reagować niechęcią, płaczem i protestem jeszcze przed spróbowaniem posiłku. Taką reakcję, może wywołać już sam widok i zapach jedzenia. Wówczas niezwykle ważne jest, aby nie wywierać presji.
Nie zmuszać dziecka do spożycia posiłku, ani tym bardziej go nie karmić. Takie podejście, nie tylko nie pomoże, ale wręcz może nasilić jego niechęć do próbowania i zjadania nowych produktów.

Z kolei nie chodzi też o to, aby całkowicie odpuścić i zrezygnować z podawania tych posiłków. Badania jasno pokazują, że niekiedy dopiero kilku-, kilkunastokrotna ekspozycja na dany produkt umożliwia akceptację przez dziecko nowego smaku.

Na czym ma polegać ta ekspozycja?

To proponowanie dziecku nowych produktów w spokojnej i przyjaznej atmosferze. Ich dostępność w zasięgu wzroku i rąk, możliwość dotyku, samodzielnego jedzenia rękoma, ale to także często „zabraniane” zabawy  jedzeniem, okazują się być pomocne w akceptacji nowego smaku przez dziecko i uporaniem się z neofobią żywieniową.

  • Okres buntu

Taki moment najczęściej przypada na wiek 2 lat. Większość dzieci, zazwyczaj w okolicach drugich urodzin, ma taki etap w swoim życiu, kiedy mówią „nie” na wszystko, również jeśli chodzi o kwestię jedzenia.  Wówczas zamyka się w pewnej puli kilku produktów, które zjada, natomiast pozostałe odrzuca . To jest  ten moment, kiedy dziecko chce stanowić samo o sobie, chce pokazać swoją indywidualność i odrębność.

Co możesz w tej sytuacji zrobić ?

Na pewno uzbroić się w CIERPLIWOŚĆ

Często pomaga również zaproponowanie dziecku bardziej urozmaiconej formy podawania jedzenia. Np. zamiast klasycznie przyrządzonych kanapek- nadać im ciekawe kształty. Z położnych na talerzu owoców i warzyw przygotować szaszłyki lub koktajl. Być może okaże się, że taki sposób podania zachęci dziecko do zjedzenia.

Zazwyczaj wystarczy ten okres po prostu przeczekać. Jeśli jednak trwa zbyt długo i sytuacja zaczyna cię niepokoić to  warto skonsultować się ze specjalistą.

  • Zmuszanie dziecka do jedzenia 

Taka praktyka jest na pewno dobrze znana i pewnie też udało się zauważyć, że przynosi odwrotny efekt do zamierzonego.

Im bardziej naciskasz, tym bardziej dziecko chce pokazać swoją niezależność i stawia opór.

Przecież nikt nie lubi, jak ktoś za nas decyduje, a tym bardziej w momencie, kiedy chodzi o taką rzecz, którą sami czujemy- a dzieci czują, że są głodne czy najedzone. Takie zmuszanie może wywołać wręcz traumę i jeszcze większą niechęć do jedzenia.

Dzieci mają wrodzoną umiejętność regulowania wielkości spożycia pokarmu. Stosowane we wczesnym dzieciństwie tego typu praktyki żywieniowe mogą wywierać negatywny wpływ na ten mechanizm. Zmuszanie dziecka do jedzenia utrudnia rozpoznawanie uczucia głodu i sytości. Może skutkować to problemami z regulacją wielkości spożywanych posiłków w przyszłości.

Jeśli faktycznie zależy Ci na tym aby twój maluch zajadał podany posiłek. Nauczył się w prawidłowy sposób rozpoznawać sygnały wysyłane przez organizm to zapamiętaj i zastosuj w praktyce tą podstawową zasadę:

RODZIC decyduje o tym, CO poda dziecku do jedzenia oraz KIEDY, DZIECKO decyduje o tym, CO zje, ILE zje i CZY W OGÓLE cokolwiek zje.

  • Aspekt psychologiczny

Brak apetytu może być sposobem na przyciągnięcie uwagi rodziców. Zdarza się, że maluch czuje się odsunięty na boczny tor. Zabiegani rodzice nie mają czasu na zwykłe bycie i spędzanie czasu z dzieckiem. Podczas spożywania posiłków równie ważna, jak sam posiłek,  jest atmosfera, jaka panuje przy stole.

Przeanalizuj i przemyśl jak to wygląda u was- czy czasem nie zmuszacie dziecka do jedzenia? A może jego niechęć do jedzenia wynika z potrzeby zwrócenia na siebie uwagi, bo zbyt mało czasu mu poświęcacie?

Psychologicznych aspektów jest wiele i wszystkie powinniśmy wziąć pod uwagę.

Przeczytałeś cały artykuł i stwierdzasz, że żadna z opisanych tu przyczyn nie dotyczy Twojego dziecka? Nabrałeś tylko pewności, że Twoja pociecha to typowy „niejadek”?

Po garść sprawdzonych  i skutecznych sposobów, na to, jak zachęcić Go jedzenia zapraszamy już do kolejnego artykułu z tej serii.

Udostępnij

Używamy ciasteczek - korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich użycie.